NowaSejana jeśli ojciec biologiczny pozbawiony jest władzy rodzicielskiej, to on nawet na rozprawę nie jest wzywany. Nikt już go o zdanie nie pyta.
to jedno szczescie, ale chyba pozniej jakis papierek dostanie, ze juz placic nie musi czy cos... bo znajoma mowila, ze biologiczny musi na to zgode wyrazic :ico_olaboga: jakby tak bylo to on napewno nigdzie by sie nie wstawil i do tego jeszcze udawal jakby to bardzo chcial sie spotykac zmalymi, czy cos... zeby tylko problemow narobic
Wszystko było na jednej rozprawie, ustalenie ojcostwa "on się nie wypierał" a za chwilkę ustalaliśmy alimenty. No i takim cudem moja córka ma już 3 nazwisko :-) Najpierw miała moje panieńskie, następnie ojca biologicznego no i teraz mojego męża a jej ojca :-D
u nas niestety sie wypieral...
ja jak urodzilam male to bylam ok pol roku po rozwodzie, wiec dziewczynki byly uznane za dzieci mojego eks meza i musialam zrobic zaprzeczenie ojcostwa, bo mialy jego nazwisko. Pozniej po ustaleniu ojcostwa otrzymaly moje nazwisko i tak jest do teraz...
a najgorsze jest to, ze wszystko pisze w akcie zupelnym urodzenia, ktore male beda potrzebowaly np do slubu tutaj w Niemczech.. az mi czasem wstyd przed nimi za to wszystko :ico_wstydzioch: :ico_wstydzioch: jak beda starsze i to wszytsko poczytaja to dopiero bedzie :ico_olaboga: