11 paź 2010, 07:55
witam się poniedziałkowo
chłopaków odprawiłam z domu, W do pracy a Krzyś do przedszkola,
a ja mam własnie sie zbierać na badania bo w czwartek mam wizytę u gin
a tak poza tym to leci
weekend zleciał strasznie szybko, nawet nie wiem kiedy - moze tez dlatego ze cala sobote bylam sama w domu bo W do południa w pracy a popoludniu na budowie tylko na obiad przyjechał a tak to go nie było. Tylko w sumie w niedziele mielismy troche czasu dla siebie,
u nas mróz w nocy, teraz troche swieci slonce ale wszystko jest oszronione, mam tylko nadzieje ze Krzys sie znowu nie rozchoruje bo w ostatnich dniach tak mi sie ciezko zrobilo ze sama z soba sobie bie radzę, wszystko mnie boli, ciezko wstać, chodzić juz nie wspomnę bo zaraz biodro boli a do tego brzuch mnie boli i kuje dołem a czasami twardnieje ze nie wyrabiam, a pracy tyle samo do zrobienia :ico_placzek: