W skrócie u mnie to powiedziałam w pracy i wiecie bardzo mi było przykro, jedyne kto mi pogratulował to sekretarka. Mój kierownik to mi powiedział ze musi to strawić, dopiero na drugi dzień się odezwał, prezesi wiedzą ale unikają tematu, a współpracownicy patrzą z pod byka
mama Izuni Nie przejmuj się nimi-wiem co czujesz. Ja dziś miałam ciężki dzień bo powiedziała, że jestem w ciąży. No ale po kolei. Umowa na czas określony kończyła się 31.10.2010 (czyli w tę niedzielę). W piątek byłam na urlopie na 30 min. przed końcem pracy zadzwonił do mnie kierownik HR, że decyzja w mojej sprawie (danie umowy na stałe) jeszcze nie zapadła. Powiedział, że mam przyjść do pracy w poniedziałek i da mi znać.O 11.40 zawołała mnie moja główna kierowniczka i stwierdziła, że decyzji nie mam ale wie że będzie negatywna więc wszystko mam przekazać koleżance i opuścić zakład bo jestem tu nielegalnie.Wtedy powiedziałam jej, że jestem w ciąży i mam zaświadczenie. Oburzona stwierdziła, że nikogo nie informowałam o ciąży więc się nie liczy. Uświadomiłam ją, że się myli i zgodnie z kodeksem pracy mogę informować ich po rozwiązaniu umowy. Była oburzona i wstrząśnięta. Jak ja śmiałam.
Dobrze, że chociaż druga szefowa zachowała się normalnie i okazał się człowiekiem. Co do koleżanek to z 7 tylko 2 pogratulowały. Reszta podobnie jak u Ciebie dziwnie patrzy jak na trędowatą.
Umowę mam do dnia rozwiązania ciąży.
[ Dodano: 2010-11-02, 18:44 ]
hej
ja po badaniu, wszystko ok. :ico_sorki: :-)
W moim przypadku to normalne usg tylko, ze na dokładniejszym sprzęcie, lekarz mówił, ze to bad. to jest tylko część badań prenatalnych tzw. badanie genetyczne, do tego robi się jeszcze badanie z krwi i to w całości sa bad. prenatalne nieinwazyjne.
Ja będę miała usg genetyczne + badanie krwi w ten czwartek.
Maleństwo zostało dokładnie wymierzone, wszystko obejrzane i na dzien dzisiejszy jest ok.
No i coś sie pokazalo między nogami, tzn. najprawdopodobniej będzie chłopak :-D .
Super! Cieszę się, że maleństwo zdrowe.