W ogóle mam ochotę na niezdrowe żarcie typu frytki, chipsy, no, a bez czegos słodkiego w ciagu dnia sie nie obejdzie. tez tak macie
Ja przed ciążą jadłam dosłownie wszystko, wszystko lubiłam, moja dieta była bardzo urozmaicona... Dlatego teraz przeżywam katusze bo nic mi nie smakuje :(
Ostatnio miałam ochotę na rosół, więc ugotowałam cały gar- zjadłam miseczkę i już patrzeć na niego nie mogę. I tak jest ze wszystkim, dlatego nie wiem co już wymyślać na obiad :ico_olaboga:
Najgorzej mają potrawy po których było mi niedobrze..mam taki wstręt , że chyba szybko do nich nie powrócę.
Królują u mnie kanapki z białym serem i rzodkiewką, jajka i parówki. Za słodyczami też mnie jakoś nie ciągnie..może i dobrze :ico_haha_02:
Mialabym wypadek w drodze do pracy, zemdlilo mnie za kierownica nie bylo gdzie stanac wiec jechalam chyba nawet mniej niz 50km. Nie wiem jak z tego wyszlam naprawde jechalam jeszcze z kolezanka o rety. Klimatyzacje wlaczylam, sciaglam z siebie wszystko poza bluzka i jakos doszlam do siebie. Jak mi sie to powtorzy chocby w domu to juz chyba przestane auto prowadzic
Uważaj na siebie kochana i rzeczywiście zrezygnuj z jazdy jak się będziesz czuć nieciekawie... Mi też często się robi słabo, no i strasznie szybko się męczę...jak wejde na moje drugie piętro mam zadyszkę jak bym 5km przebiegła :ico_haha_02: trzymajcie się
[ Dodano: 2010-11-05, 12:29 ]
A co do wzrostu to 165 cm, więc jestem gdzieś pośrodku :ico_haha_02: