23 lis 2010, 23:33
hejka,mam dużo do doczytania więc niestety nie teraz ,przepraszam bo nie wiem co u was.
U mnie tak,już mam neta od dzić uf ale czasu mało,dużo jeszcze do zrobienia,jestem z robotą w małym pokoiku więc najważniejsze dać radę go skończyć a później już powoli.już kupiłam trochę ubranek,jak za jakieś 2-3 tyg przyjdą mebelki to popiorę,poprasuję będe wiedziała ile czego i czy starczy.
kurde czuję się coraz gorzej,nogi mi puchną choć już nie tylę prawie wcale od półtora miesiąca.ale jednak praca ciężka te tynkowanie dziur,zacieranie,tapetowanie,malowanie eh...ciężko bardzo.w weekendy z m kładziemy podłogi i skręcamy meble,i kupujemy materiał na następne pomieszczenia a ja przez tydzień robię sama bo z kim...jeszcze do szkoły tyle latania eh mam co chciałam...czuję już presję czasu ,nie wiele gotowe a zaraz mogę urodzić.Prosze tylko Boga,żeby dał mi do terminu dotrwać.jak doczytam to i wam poodpisuję,pozdrawiam was wszystkie i ściskam i dobrego samopoczucia życzę zwłaszcza tym,które mają problemy :ico_sorki: