24 lis 2010, 13:41
Aga_86, bo Ty w Anglii mieszkasz?
No tak, tam inaczej podchodzą do wszystkiego.
Oj powiem Wam, że mnie też ostatnio ta angielska "nigdzie się nie śpieszę" dała się we znaki... Opowiadałam Wam o tej kaucji.. Babka w Anglii mieszka od iluś lat i jej widocznie ten brak pośpiechu się udzielił, po ponad 3 tygodniach oddałą nam kasę i to trzeba było ile wydzwaniać i dopytywać sie o swoje, masakra jakaś....
Mam nadzieję, że dadzą Ci zwolnienie jednak, to już 8 miesiąc, więc już większości nie jest łątwo śmigac do pracy. Powiem Wam, że jakby nie swój ineteres, to bym siedziała na zwolnieniu od co najmniej 4 misięcy :D
A teraz jeżdżę, załatwiam. Trudno jest w transporcie, ludzie jednak rzadko ustępują miejsce, a mi czasem poprostu brzuch tak ciągnie, że ustać nie mogę. Dokładnie jakby skóry było za mało i jakby się człowiek schylił byłoby lepiej. :)