Monia M, odpukać póki co nie :ico_sorki: Choć właśnie teraz czyli tak 4-5 dni po urodzeniu mnie łapało zawsze, wiec jeszcze wszystko przede mną :ico_noniewiem: no ale zobaczymy... :ico_noniewiem: Na razie to głównie wina podziębienia i tego nawału pokarmu...
hej u nas Bialo jak nie wiem, wczoraj ostro sniego u nas sypal.
Ja nadal dwa w jednym i juz nawet nie licze, ze porod sam sie zacznie.
Czeka mnie wywolywanie jak nic.
Wczoraj machnelam tyle km piechota, ze jak to nie pomoglo to juz nic nie pomoze.
witam sie i ja 2w1
u nas nocka ok, krzyś obudził sie dopiero po 9 wiec wyspalismy sie na calego z W.
teraz chlopaki są na spacerze, Krzys jak wczoraj zobaczyl snieg to go ledwo co moglismy do domu doprowadzic a teraz wariuje na sniegu w ogródku
mnie wczoraj cos zaczelo lapac ale ciepla kąpiel pomogla i wszystko przeszlo i nocka super, oprócz tego ze juz mi jest ciezko sie przekrecac z boku na bok i W mi musi pomagać :ico_wstydzioch:
dzisiaj intensywna niedziela bo oblewamy doktorat mojej siostry
chciaz jakos sil mi brak, strasznie szybko sie mecze i najchetniej to bym leżała plackiem na kanapie
no i nie wiem czy wspominalam w poniedzialek wieczorem jestem uwówiona z położną żeby mnie zobaczyla czy cos tam sie dzieje
hejka laski:)
u nas nocka ciezka, majka nie moze kupy robic kolejny raz musialam jej pomoc cholera, meczyla sie od 3 w nocy do 6 i w koncu wzielam termometr i troszke mydla i poslzo wiem ze nie powinno sie ale nie moglam patrzec jak sie meczy..nawrt masaz brzuszka nie pomogl....
a tka poza tym ok, zaaz adama wysle z sarka do parku niech kaczki pokarmia i spacer odbebnia:)