Witajcie;)
No wiec ogolnie powiem Wam ze nie spodziewalam sie ze tak szybko to wszystko sie potoczy;)
w czwartek jak poszlismy do szpitala to mialam nadzieje ze cisnienie bedzie ok i max za 3 dni bede w domku;0 no ale z momentem wejwscia na oddzial cisnienie tak zaczelo mi szalec ze az sie podlamalam...
wieczoerem maz przyszedl mnie odwiedzic po pracy i zaczal gadac do brzuszka ze moze juz by wyskoczyla coreczka zeby mamusia nie musiala w szpitalu tak dlugo lezec;) no i jakie bylo jego zdziwienie jak zadzwonilam w nocy ze rodze;)
no wiec moze to smieszne ale snilo mi sie ze strasznie chce mi sie siusiu;) no i przebudzilam sie i mam mokro miedzy nogami i przerazona ze sie pposikalam wstaje z lozka i jak mi polecialo miedzy nogami to az sie przerazilam... alle wiedzialam ze to nie bylo siku napewno...
poszlam do poloznej podlaczyla mmnie pod ktg i od razu dostalam skurczy co tzry minuty... przyszedl lekarz zbadal mnie i mialam juz rozwarcie 5 cm skurcze co 2 minuty... czekalam tylko jak Krzysiu przyjedzie i na porodowke od razu szlismy.
na porodowce to ogolnie wszystko szybko sie potoczylo bo bylam tam od 4,30 a o 7,40 mala byla juz na moim brzuszku.
Mialam problem z urodzenam lozyska i to byl chyba najgorszy moment calego porodu ale dalismy rade;)
powiem Wam ze gdyby nie obecnosc meza bylo by duzo gorzej...
Na szczescie moglam miec malutka caly czas przy sobie choc nie bylo az tak kolorowo bo stracila na wadze wiecej niz 10% przez co dostawala kroplowke... potem jeszce zoltaczka i musiala byc naswietlana... ja bylam juz na skraju zalaania... ryczalam po kazdej wizycie pediatrow... bo caly czas slyszalam ze dziecko musi przybierac na wadze ze nie moze tracic...a ja nie mialam pojecia co mam robic bo przeciez ja karmilam... polozna pomagala mi ja dostawiac do piersi i mowila ze dobrze ciagniea mi sie wydawalo ze nie... no ale mowie moze ona ma racje...
no i w koncu zdecydowalam ze bede ja karmic butelka ale moim mlekiem. w szpitalu kazali mi kieliszkiem jej dawac ale za bardzo sie balam ze jej za duzo wleje i sie zakrztusi no wiec butelka.
i pomimo ze ladnie wypijala z butelki waga nadal skakala... no wiec w koncu pytam co ja mam robic zeby dziecko przybieralo skoro je i waga spada... no nikt nie byl w stanie odpowiedziec mi na to pytanie... kazdy gadal cos innego.
Ja przerazona. ktoregos dnia przyszla do mnie Pani tora pracuje na noworodkach i tak anrawde dopiero ona wytlumaczyla mi co i jak i mala zaczela przybierac.
ale powiem Wam ze caly czas sie stresuje bo w srode mamy wizyte i boje sie ze mala albo za malo przybiera albo cos...
no ale na szczescie jestesmy juz w domku;)
Julka puki co bardzo grzeczna prawie caly czas spi... praktycznie nie placze;)
pozniej jak sie uda wstawie zdjecie;)
po porodzie może być gorzej :ico_placzek: moja koleżanka miała spuchnięte nogi w ciaży,wyglądały strasznie i lekarz jej powiedział,że jak urodzi może być gorzej.I było.Ja miałam tylko troszke podpuchnięte,a parę dni po porodzie takie balony mi sie zrobiły,że hej.Myślałam że mi na stopach skórę rozerwie.Męczyło mnie tak ponad tydzień i samo ustąpiło.
ja mialam strasznie spuchnete nogi i rece... i miedzy innymi dlatego ten szpital... i wlasnie lekarz mowil ze po porodzie moze nie zejsc od razu i ze moze byc nawet gorzej a tu niespodzianka;0 ustapilo bardzo szybko. takze roznie moze byc;)
Pozdrawiamy;)
[ Dodano: 2010-11-29, 08:15 ]
a co do u=ciskania na odbyt to Aniaj masz racje bole parte to jakas masakra! bole krzyzowe to przy tym pikus...
myslalam ze oszaleje... i najgorsze jak slyszalam jeszcze tylko jedem Pani wytrzyma potem bedziemy przec...;)
ale jak tylko polozyli mi malenstwo na brzuchu to wszystko inne przestalo byc wazne...
ogolnie nie wspomonam porodu jakos strasznie zle;)
spadlamznieba wiesz ja mialam przeczucie ze szybciej urodze i intuicja mnie nie zawiodla ale nie spodziewalam sie az tak szybko;)
napewno chcialabys miec to juz za soba bo juz ciezko pewnie co? a co lekarz mowi?
Aniaj a jak u Ciebie ta szyjka?
no dobra zmykam nakarmic malutka;)
pozniej zajrze;)