No to teraz kulacie się Wy kochane grudnióweczki.
Cały czas Was podczytuję :-D
I oczywiście trzymam kciuki.
Oby wszystkie porody były takie szybkie jaki miała kruszynka.
Jeśli chodzi o czop, to nie koniecznie musi być przezroczysty podbarwiony krwią... Mój był poprostu brązowy.
I wiecie co, niektóre piszą, że czują dzidzię bardzo nisko. To bardzo dobrze. Szybciej Wam poród pójdzie. Mój Granio był wysoko jak na przenoszone dziecko i bardzo sie męczyłam, a bóle parte były dla mnie ukojeniem w porównaniu do bóli w pierwszym okresie porodu :-D
Pod koniec ciąży już nie czułam nóg, więc drętwienie jak najbardziej tak :-)
No to co laski. Na porodówki jazda :-D
Będę jeszcze zaglądać :-)




