Ooo, nie wiedzialam ze to robia :ico_szoking:a jak będzie źle ułożona to bedą mi ją przekrecać
@gniecha to szybko wracaj z tego zastepstwa :one:
ja też. a to boli?????manenka napisał/a:
a jak będzie źle ułożona to bedą mi ją przekrecać
Ooo, nie wiedzialam ze to robia :ico_szoking:
albo poprostu urodzi się większy, bo mój Wojtuś też podobno "za duży" ale ginek powiedział, że tempo wzrostu może się zmienić a jeśli będzie tak przybierał to poprostu będzie "duży chłopak". Najważniejsze żeby dzieciaczki zdrowe były :-Da to, że tydzien starszy, to może po prostu szybciej przyjdzie na świat.
:ico_chory: boleśnie to wygląda.ja leżałam na sali po urodzeniu Zuzi z dziewczyną która miała dziecko ułożone pośladkowo i podczas porodu go obrócili i normalnie się urodził.. a miała mieć cesarkę.
dokładnie :ico_haha_02:Najważniejsze żeby dzieciaczki zdrowe były :-D
ona była bardzo zadowolona, bo nawet jej nie nacinali, nie pękła nawet i szybko dochodziła do siebie, a cesarki okropnie się bała.boleśnie to wygląda.
a nie możesz powiedzieć, że nie życzysz sobie studentów? Wydaje mi się, ze masz do tego pełne prawo...A w tym szpitalu co zamierzam rodzić to sami faceci lekarze i studenci. Czyżby aż tylu było pasjonatów tej sfery kobiecej :ico_olaboga:
wiem coś o tym, mój tata swego czasu miał bardzo często takie krwotoki z nosa i też miał wkładane te tampony. Tak mi było przykro jak z nim siedziałam w szpitalu.dostał krwotoku z nosa :ico_placzek: , nie mogli go zatamować, włożyli mu jakiś tampon i maść do dziurki, i przyjechał taki napuchnięty, że szok, za 3 dni ma jechać na wyciągnięcie tego :ico_placzek: , mówi, że strasznie bolało jak mu to wkładali
jak nie urok to sr.... (jak to moja ciocia mawiała) :-(szyjka zaczęła się skracać :ico_olaboga:
witaj w klubie...A wogóle to wszystko wskazuje jak narazie
super :-)wiecie ze w NO jak dziecko jest źle ułożone to je masażamy ginekolog przekręca i w 70-80% udaje im sie to i przez to jest mniej cesarek
oby im się dzisiaj udało...nie miało kiedy tylko wtedy jak mróz zaczął brać i śniegu po kolana :ico_zly:
mój tata zauważył, że podczas takiego krwotoku ma wysokie ciśnienie, a Twój mąż mierzy ciśnienie? Może to też jest to i może wtedy wystarczy tabletka na obniżęnie, mój tata już tak kontroluje te krwawienia i, odpukać, dawno nic nie było.On takie krwawienia z nosa miał dość często, ma krzywą przegrodę nosową, i jakieś oslabienie, czy gorsze, nerwowe dni to tak właśnie odbijają się krwotokami,
mam nadzieję że dzisiaj się uda.. ehh zawsze wiatr w oczy :ico_zly:oby im się dzisiaj udało...
Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość