wiecie dziewczynom które są tak "nafiksowane" na karmienie nat nie zrozumieją nigdy tych co nie karmią
uwierz mi ze ja nie fiksuje na tym punkcie bo sama karmiłam zaledwie 4 miesiace a butle brałam na spacery i sztuczne mleko podawałam włąśnie na spacerach czy zakupach
chodzi mi o to że moja kolezanka CHCE karmić, chodziła do szkoły rodzenia, nie chciała używać smoka, nie chciała dokarmiać mlekiem sztucznym, nawet butelek nie kupiła zeby ją nie kusiło itp... kupiła poduszke do karmienia
tyle ze widać po niej ze sie boi, nie jest pewna siebie, nie wierzy w to ze wyjsc moze z tej sytuacji w jakiej jest teraz, a teraz :ico_noniewiem: podaje butle po cycu i nie wie jak z tego wybrnąć...
nie wiem jak jej pomóc, dzwoni do mnie i płacze do sluchawki a ja nie wiem co jej podpowiedzieć :ico_noniewiem:
wydaje mi sie ze na prawdę to wynika z jej strachu ze karmienie boli :ico_noniewiem: