Qanchita, wspolczuje z tymi chorobami
u nas raczkowanie na calego zuzka caly czas za mna chodzi a jak ide do lazienki to stoi przy niej kolo drzwi

Witam w klubie... nic nie zrobione, nic nie kupione..Nic nie mam zrobione w domu na święta....
mój jak dostaje ten Bactrim to wygina sie na wszystkie strony,żebym tylko mu tego do buźki nie dała :ico_noniewiem: Ale jak mnie widzi z tranem Mollers to smoczek mu sam z buzi wypada i pije chętnie :ico_oczko:Moja chociaż już pozwoli sobie katarek wyciągać. Ten miesiąc chorowania sprawił że nawet syropki łyka, bo wcześniej to wielki płacz i zazwyczaj kończyło się wymiotami
Wiesz co, to mnie wkurza najbardziej. Przez cały okres choroby chronisz dziecko przed zimnem, żeby nie przewiało na dwór nie wychodzisz a na kontrolę musisz jechać czy mróz czy nie mróz :ico_zly: Jak dziecko jest chore to lekarze powinni sami dojechać, nawet jak gorączki nie mają! Na dworze zimno, w przychodni tysiące różnych zarazków, jeszcze coś nowego można złapać. No ale co zrobić... nasza służba zdrowia :ico_puknij:mamy kontrolę u pediatry i nie chce mi sie iść,bo wszystko zasypało.Chyba autobusem podjadę.
Wróć do „Noworodki i niemowlęta”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość