ja też nie więc moja wdała się w tatusia :-Dale ona chyba ma to po mnie.ja nie lubie zbyt często się przytulać.
biedaczek, dobrze że biega, przynajmniej widać że wraca do siebie :ico_brawa_01:On ma się lepiej, wszędzie mi biega,
my tylko takie mamy bo ze względu na syna nie mamy dywanówparkietach i twardych podlogach powinny byc juz profilowane kapcie.nie zasztywne ale jednak butki :ico_oczko:
mój tak samo, od narodzin Klary, zazdrosny się zrobił :ico_zly:mnie syn ostatnio straszny pyskun :ico_zly: z rwonowagi mnie juz wyprowadza :ico_olaboga:
u mojego męża też tak jest w rodzinie i jak dorośli są to strasznie widać, ale my na szczęście w pore się za to wzieliśmy :ico_sorki: więc da się leczyć, bo w rodzinie u mojego R. wszystkie dzieci miały problem właśnie z jedną stópką,
jeszcze 3 dni :ico_brawa_01:Ja już tylko żyję powrotem R.
m,y mamy butki zimowe, małej tak się podobały że w nich chodziła po domu :ico_brawa_01: ale noc straszna, wstała przed 12 wyspana wzielam ja do łóżka a ona latała, szczypała mnie, wyrywała mi włosy i chichrała się jak głupia :ico_olaboga: ja padłam pierwsza, o 5 wstała i włożyłam ją do łóżeczka i się obudziła, mąż przy niej stał aż zasneła

