Ja dziś kupiłam 1,5 kg mandarynek, będę wtykać goździki :)
a w jakiem celu? Fotka małej super, hehehe, moja Ula kiedyś zasnęła mi w swoim krzesełku podczas karmienia i też pokusiłam się o sfilmowanie jej, bo się tak śmiesznie gibała na wszystkie strony :-)
Ja niedawno wstałam, mąż z Ulesią jeszcze śpią, jak wstaną to będziemy się zbierać do Poznania, do teścia. Na szczęście jutro wracamy, dłużej bym tam chyba nie wytrzymała :ico_haha_01:
Wczorajsza wigilia firmowa nam się udała, wróciłam do domu na kąpiel Uli.
Ale jestem głodna, a muszę poczekać aż wstaną moi drodzy. Staś mnie od rana kopie, aż mi się cały brzucho rusza.