ja też mam takie podejście...a jej podejście, jak nie chce jeść to trudno!
ale u mnie jest tak,że jak czegoś nie zje to nie ma słodyczy ani danonków itp :ico_sorki:
Hania w domu śniadań raczej nie je,wypije tylko inkę albo mleko i do obiadu nic a jak zgłodnieje to dostanie kanapkę czy cos ale żadnych łakoci :ico_nienie: dopiero po obiedzie może coś dostać na deserek,zresztą juz wtedy do kolacji co trochę coś je ale rzadko słodycze
jestem tego zdania że jak dziecko zgłodnieje to zawoła,a w pkolu zjada wszystkie posiłki :ico_brawa_01:




