
Oj ja też w ciąży na bezsenność cierpiałam :ico_sorki: Wiem co to za ból i szczerze współczuję. Mnie to jeszcze dochodziły okropne upały. Nie dość że końcówka ciąży była to jeszcze się gotowałam. Masakra.Witam po nieprzespanej nocy :ico_sorki:
Oj to jakieś ekspresowe tempo było. Wszystko tak szybko się działo. Nawet mój mąż mówił potem że był w szoku że tak niespodziewanie i szybko.martaraz, tez miałaś niezłą przygodę z rodzeniem :ico_haha_01:
Ojej to ja też chętnie wpadnę na takie pyszności :-DW ogóle pichcę dzisiaj, znajomi wpadają na sushi i sajgonki i robie ciacho - po tym co widzę w piekarniku wygląda przepysznie, potem wrzucę foty ;)



Użytkownicy przeglądający to forum: Amazon [Bot] i 1 gość