Kamcia, super lądowanie miałaś :ico_brawa_01:
mam nadzieję ,że sobie nic nie zrobiłaś :ico_oczko:
askra, tez fajna opowieśc :ico_haha_01: :ico_haha_02:
JoannaS, tak mogłaby wejśc na schody ...aż strach się bać jakby się potłukła :ico_olaboga:
kiedyś mój Adam jak był taki malutki a wychodził już z łóżeczka to często i gęsto w nocy wstawał i wędrował do mojego łóżka ,aż pewnej nocy wstaje i o mało nie nadepnęłam na niego ,tylko mała smuga światła go oświetlała,podniosłam go z podłogi i zaniosłam do łózka ,no właśnie szedł do mnie i po drodze zasnął :ico_haha_01:
i drugi raz mu się zdarzyło zasnąć na podłodze tuż koło mojego łózka,ja wstaje i nogami dotykam synka,o matko jaki on zimniuteńki był :ico_olaboga: dlatego ,że on tak lubił zasypiać po drodze do mojego łóżka to często wstawałam w nocy i już ostrożnie chodziłam po domu nie daj bozia nadepnąć na mojego synka :ico_oczko:
[ Dodano: 2011-01-13, 18:42 ]
w moje bylej parafii do tej pory tak sie robi...zapisuje kto ile dal...
:ico_szoking: no żartujesz sobie