19 sty 2011, 18:08
frydza 8 zebow :ico_szoking: Lilci dopiero co sie 2 przebil :-D
a propos zebow, bosze kiedy to sie skonczy, mala placze i placze, ani jesc ani pic, ani spac, slini sie makabrycznie i tylko usteczka zagryza do srodka :ico_olaboga:
lidziacnie no mezowy smarowal normalnym olejkiem do masazu, ale dodal sobie na dlonie takiego aromatycznego co sie nie uzywa do ciala, poczulam dopiero zapach jak juz nalozyl :ico_puknij: no i zdaje mi sie to to bylo, bo opuchlizny nie ma juz, za to niewiem kurcze to gardelko jej, niby czytalam ze od zebolow moze bolec gardelko, a ona nic juz prawie jesc nie chce i tak jakby strasznie jej przeszkadzaly te zebole, bo taka nieszczesliwa jest i tak dziwnie przelyka, ale jak patrze w gardlo to nic, ani czerwone ani spuchniete :ico_noniewiem: co do szczepienia, to miala byc szczepiona rzeczywiscie u nas sie zaczyna od 3 miesiaca, nie dostaje sie zadnych ponaglen bo to raczej propozycja niz wymog. A ja zastanawiam sie nad szczepieniem, z naszym szczesciem napewno bedzie jakas reakcja uboczna :ico_noniewiem: ech sama nie wiem...niby ryzyko przy zachorowaniu jest wieksze niz skutki uboczne przy szczepieniu, no ale jak mowie - przy naszym Lilcianym szczesciu :ico_noniewiem:
Co do medycyny to podalam jej Pamolku, ( panadol dla dzieci ) plaska jedna mala lyzeczke, i troche jej pomoglo. Wiem wiem ze zabraniaja, ale jednak ona ma juz prawie roczek i naprawde strasznie cierpi, malo pieluszek mokrych wiec boje sie zeby sie nie odwodnila.
padam na twarz, a dzis jeszcze klotnie z mezowym :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly: rewolucje mu sie zachcialo robic :ico_zly:
[ Dodano: 2011-01-19, 17:09 ]
tibby, trzymam kciuki i oj wspolczuje :ico_olaboga: