oj zazdroszcze tym co maja meżów potrafiacych rozmaiwac..u nas przez to sie roba pewnie problemy ze moj nie potrafi rozmawiac..
no a wszytko zaczyna sie od kasy..niesety jak jej brak to wszytko sie wali :ico_olaboga: :ico_olaboga:

?dyskutowania o nich,rozliczania sie z kazdego grosza i wyrzygiwania wzajemnie ze sie wydaje n ato czy tamto
U mnie takie były początki ale szybko go zgasiłam :-D Teraz jeszcze czasem powie że za dużo wydaję to mu mówię że od dziś on robi zakupy wtedy milknie :-D Albo że jutro obiadu nie będzie bo zaczynam oszczędzać.ale mam dosc dyskutowania o nich,rozliczania sie z kazdego grosza i wyrzygiwania wzajemnie ze sie wydaje n ato czy tamto :ico_zly:
Użytkownicy przeglądający to forum: Ahrefs [Bot], Amazon [Bot] i 1 gość