01 lut 2011, 07:35
abegano, też przychodziły mi do głowy takie myśli, jak mówilismy z mezem o 2 dzidziusiu, jeszcze do tego nasze przejścia z rodziną, która definitywnie faworyzuje tylko siostrę meża a jego i w ogóle nas maja gęboko w czterech literach i miałam wątpliwości czy aby i ja taka nie będę wredna straszna, bo skoro taka mam być to ja nie chce ranić dzieciątka mojego. Ale doszłam do wniosku, że bardzo mi się takie postępowanie nie podoba i będę robić wszystko by tak nie było, a dziś w oczekiwaniu na drugą istotkę wiem, że tę miłość można podizelić, bo to tez nasze dziecię, jedyne co może być trunde to zajęcie się maluszkiem i nie okazanie starszemu, że jest mniej ważne, bo wiadomo, że maluszkowi będzie trzeba poświęcić wiecej czasu!
Pewno wiele z nas kobiet ma taki dylemat ale mam nadzieję, że wiele także jednak kocha swoje dzieciączki tak samo nie zależnie od tego które starsze które młodsze.
Choć znam sytuację, ze dziewczyna sama mówi, że starszego teraz nie uważa, traktuje jak dorosłe, bo przecież starsze i musi wiedzieć, że mama kocha maluszka mardziej, mnie to przeraziło i nie akceptuję takiej postawy, :ico_olaboga: