04 lut 2011, 19:22
mania, bylo troche stresu, ale dobrze ze szybko reaguja. Zawsze lepiej dmuchac na zimne :-)
A i tak już długo nie pochodzimy w tej ciazy wiec teraz szczegolnie trzeba zadbac o nasze pociechy i siebie. Kazdy niepokojacy sygnal musimy zglaszac.
Ja tez dzisiaj po wizycie, kolejna za 2 tygodine, w zasadzie dzien po moim terminie ;) moze uda sie ze nie pojdziemy. Pytalismy sie co w razie gdybym zaczela rodzic przed przyjazdem mojej mamy (jedynka kolezanka z ktora zostalaby Oliwka i z ktora ja moglabym ja zostawic) wyjezdza jutro na dwa tygodnie do Polski, wiec nie mielibysmy jej z kim zostawic. Teoretycznie moge zaplanowac porod w domu, ale wolalabym nie... bo to zawsze bezpieczniej w razie czego gdy blisko szpital, no i to trzeba zglosic wczesniej, bo oni cos przywoza do domu na porod. Suma sumarum umowilysmy sie tak, ze w razie czego Oliwka jedzie z nami, a potem bedizemy sie martwic. W ostatecznosci moglaby byc z nami, ale mysle, ze nie bede chciala jej takich przezyc fundowac, wiec maz bedzie z nia wychodzil albo co. Ale to tylko tak w razie czego, trzeba bylo o tym pomyslec, zeby nie spanikowac w ostatniej chwili. Na razie do przyszlej niedzieli siedze grzecznie na tyleczku, potem juz luzik, bo bedzie mama :ico_brawa_01: