13 lut 2011, 00:06
hej
ja dziś padam z nóg, poprasowałam wszytskie ciuszki, teraz na dodatek mam manię sprzątania, nogi mi tak popuchły, że :ico_olaboga: ledwo żyję.
a wczoraj pojechałąm na IP na ktg i wróciłam z kwitkiem. Jejku kto tam pracuje :ico_olaboga: czekałąm przy okienku dobre 5 minut aż jakaś wielmożna pani położna podeszła ( jedna z trzech tam siedzących i gapiacych się na mnie)zapytać o co mi chodzi. a w duchu się modliła, żebym przypadkiem nie rodziła dzisiaj, bo taki miły spokojny wieczór mają. Powiedziała mi, że mam czekać 3 godziny na to badanie. :ico_szoking:
haaaaaaaaa siedziała tam jeszcze jedna para i im zaproponowała czekać 6 godzin :ico_szoking: no i czekali od 13 po południu (my byliśmy o 19 )no tak kurcze może być tylko w Polsce!!!!!!!