
Na razie takim tylko sie pochwale, jutro spróbuje coś pstryknąć. Jasiu kolejne złote dziecko, je, śpi, pokarmu mam tyle że trójke mogłabym wykarmić :-D Poród, cóż, nie na to licyłam, był krótki ale okropnie bolesny, może dla tego że miałam na starcie te trzy palce rozwarcia wiec jeżeli chodzi o nateżenie bólu to od razu była masakra :ico_puknij: Nawet pani doktor mówiła ze najgorszy ból jest od rowarcia 3,5 palca do tych 5 . Czyli tarfiłam od razu na ten najgorszy. Ale skurczy partych miałam tylko 10 minut :-D :-D :-D :-D Jestem cała pozszywana :ico_szoking: . Ale przez to ze było tak krótko właściwie nie czułam i nie czuje jakiegos wymeczenia organizmu, tyle ze krocze boli :ico_haha_01: na dobrą sprawe mogłabym od razu jak urodziłam isć do domu :ico_brawa_01: .
A Matyldzia zachwycona, głaszcze całuje, czyta, śpiewa :ico_brawa_01: I o dziwo mam duuuuzo wiecej spokoju i cierpliwości niż pod koniec ciąży.





