powiedz a dziewczynka chorowala dlugo? to byla nieuleczalna choroba?
spodzieewali sie smierci dziecka?
Urodziła się już chora, choć tej choroby po niej widanie było, była śliczną dziewczynką :ico_placzek: . Miała chorobę zwaną broniakiem czy jakoś tak, ale tak ogólnie to była karmiona pozajelitowo, miała dwie rurki wychodzące z brzuszka(sztuczny odbyt i na karmienie pozajelitow). Dziewczyny nie chcę Wam poprzekręcać, bo to dzieciątko mialo wszystko :ico_olaboga: , rodzice czekali na przeszczepy kolejne, bo wewnątrz tej małej istotki wszystko bylo nie tak. Ale niestety watroba nie wytrzymała i zmarła w szpitalu :ico_placzek:. We wrześniu skończyłaby 4 latka, cały czas od jej narodzin jej matka, a moja przyjaciółka poświęciła tylko jej a starsza córa (8lat) poszła na odstawkę, wychowywała ją babcia i tata, bo tamci ciągle w szpitalu, czasami tylko w domu. Wierzyli, że będzie dobrze. Tak mi strasznie ich szkoda :ico_placzek: ...brak słów.A powiedz co było tej dziewczynce na co chorowała? I czy spodziewali się tego że może to nastąpić czy nie?
Jeśli któraś z Was była u mnie na profilu NK to miałam tam kilka zdjęć Oli i opis jej choroby, ale już skasowałam :ico_sorki: :ico_placzek: :ico_placzek:


