Do mojego brzuszka mąż od poczęcie mówił Zuzia :-) :-) A jak się okazało, że będzie chłopczyk mieliśmy ogromny problem!
W końcu po długich debatach padło na Maksymiliana, albo Maximiliana, bo obie wersje bierzemy pod uwagę, ale która zostanie się okażę :-) :-) :-)



