ale kwasale niestety ten co ma to robić dziś nie ma
czasu bo do szpitala musi jechać. I dopiero jutro z rana może.
Kinga, obyś nie złapała nic od męża :ico_sorki:
super, u mnie póki co się nie powtórzyło nic, także może to jeszcze nie toto co czułam to chyba jednak dzidzia :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
na pewno :-)Chyba będzie ok, nie?
to dobrze :-DU mnie już dziś lepiej :-)
Lekarka podejrzewa u Wiki alergię, bo osłuchowo ok, gardełko czyste, tylko ten wodnisty katar... mamy skierowanie do poradni alergologicznej, pediatra uprzedziła, że testy mogą nic nie wykazać, ale i tak dobrze to skonsultować z alergologiem. Szczerze powiedziawszy mi też się wydaje, że to alergiczny katar... raczej nie zaziębiła się, ani też nie miała kontaktu z nikim chorym... Załatwiłam przy okazji kilka innych spraw, Wiki była grzeczniutka, no może jedynie w aptece poszalała :ico_oczko: Ale co jak co, nie powinnam jej dźwigać... jak wróciłam to bolał mnie strasznie brzuch z tego wysiłku... Dobrze, że mój R. już niedługo wraca :ico_sorki:
