21 mar 2011, 20:55
z Martynka jest już ok, wczoraj i dzis plamy się nie pojawiły. Jutro ją puszczam do przedszkola :-)
co do kredytu, to sprawa ma się tak.
Sądziliśmy że dochody jakie mamy są wystarczające, ale okazuję się że nie. Teraz strasznie zaostrzyli kryteria przyznawania zwłaszcza jak się ma działalność gosp.
U nas troszeczkę jest namieszane bo w zeszłym roku M miał zawieszoną działalność bo pracował na etat i nie mógł prowadzić działalności, więc jego klientów ja przejęłam i miałam z nimi podpisaną umowę o dzieło. Jednak nie byliśmy wstanie pogodzić etatu i reszty więc zrezygnował z pracy na etat na rzecz działalności. Teraz wszystko idzie na firmę... i okazało się że to co ja zarobiłam w zeszłym roku nie jest brane do naszych dochodów, bo nie mam umowy na tą chwilę, tak samo jego dochody z etatu nie są brane ponieważ jest tylko działalność... i to co była zarobione w zeszłym roku przez firmę podzielili przez 12 miesiecy... a firma działała tylko 6 miesiecy.
Mówiliśmy żeby w takim razie wzięli pod uwagę to co już zarobiliśmy w tym roku, ale tego roku nie można jeszcze brać pod uwagę, dopiero w maju... a wtedy juz nie będzie Rodzina na swoim, a dwa sprzedający nie będzie czekał na nas tyle....
W sumie dostaliśmy kredyt w jednym z banków, ale nie bardzo on nam pasował... szukaliśmy rozwiązania w innych. I np w PkO przeszliśmy dwa etapy, ale jakiś upierdliwy analityk się doczepił i odwał
Więc same widzicie, trochę mamy do myślenia. Ostatecznie ryzykujemy i bierzemy w tym co nam przyznał, ale później po kilku latach będziemy przenosić kredyt do innego banku.
za dużo tego się nazbierało....
mam nadzieje ze bardzo chaotycznie nie opisałam tego :)