Nie koniecznie. Kijki wystarczą, one pobudzą mięśnie do pracy. Można dotatkowo kupić sobie L-karnitynę, lub spalacz tłuszczu w sklepie sportowym przeznaczony dla kobiet. Ja sobie taki kupowałam jak trenowałam 30 km na rowerku szlakiem rowerowym . Super wyrzeźbiłam sobie sylwetkę :-D Ten środek jest bardzo bezpieczny przy czym nie rozbudowywuje tkanki mięśniowej tak bardzo.do tego polecam inne dodatkowe cwiczenia tak 30 min:-)
Jak najbardziej :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: Przyjemne z pożytecznym :-Dw nosidło ergonomiczne to by mógł ze mną uczestniczyć w tym marszu?Jak myślicie?
A nie ma za co, zawsze do usług :-Ddziękuję za cenne rady ;)
tylko,że ja jeszcze tego nosidła nie mam :ico_noniewiem:Tak . rewelacyjny pomysł z tym nosidłem egonomicznym
myśle ze ci sie uda. a na pewno jak nie sprobujesz to sie nie przekonasz
ja wytrzymałam dzień,a wieczorem byłąm już padnięta i miałam mega wymioty,więc też podziękowałam.Wolę ograniczyć słodycze,zrezygnować z kolacji i kijki kupić niż katować się.Dukana zaczęłam wytrzymałam 1,5 tyg. i już podziękowałam. Zero energii, wszystko mnie bolało. Jak coś ćwiczę to mam zawsze bardzo dużo energii, zupełnie inaczej się czuję, o niebo lepiej
bardzo :ico_sorki: a ty trenujesz???Mam nadzieję że trochę pomogłam.
Wróć do „Fitness, Diety i odchudzanie”
Użytkownicy przeglądający to forum: Amazon [Bot] i 1 gość