30 mar 2011, 07:26
ladybird23, chcemy wynająć 2 pokoje, mamy już odłożoną kase, Patryk ma stałą prace, ja mam dochód z mopsu ok 1000 zł miesięcznie jako nieletnia matka ucząca się ;)
i pomoc moich rodziców dochodzi. Czekamy tylko na 10 kwietnia bo od wtedy płaci sie 1 czynsz za cały miesiąc nie chcemy tak zrobić żeby płacić za okres w którym nie mieszkaliśmy :)
Miałam malutkie dzieci w rodzinie i uwielbiałam się nimi zajmować od małego... a mojej rybeńki już się nie mogę doczekac :))
co do teściów to mam nadzieje ,że chociaż Liwcie zaakceptują, mnie nie muszą... byle by ona nie czuła się nigdy nie chciana. A jak dorośnie to pewnie jej wszystko wytłumacze , podobno geny odziedzicza się po 2 pokoleniu czyli po rodzicach rodziców... mam nadzieje ,że moja mała odziedziczy tylko po mojej mamie (mniej po moim tacie bo to by była klapa xD )
a jak po teściach to będę musiała parcować nad jej charakterkiem ;))) hehe
tosia, co do szkoły to sprawa miała się tak ,że ja przypuszczałam ,że jestem w ciąży ale nic nikomu nie mówiłam bo sie bałam, miałam mętlik w głowie. 5 listopada zemdlałam w szkole i zabrała mnie karetka, i kiedy mnie ocucili byłam w sekretariacie u dyrektora tam w gabinecie , kupa ludzi nademną i w mojej torebce był test ciążowy no i wtedy się wydało, zabrali mnie żeby sprawdzić co z dzieckiem , szkoła miała temat na 8 dni (bo 8 dni u mnie ciąży znaleźć nie mogli m to był 4 tydzień a zarodka nigdzie nie było, dopiero z początkiem 5 tyg się pojawił ) dyrektor odwiedził mnie w szpiitalu i kazał się o nic nie martwić :) kiedy czułam się już dobrze wróciłam na zajęcia , i raz w tyg meldowałam się u dyrka i zdawałam mu relacje, teraz też czasem chodzę. W sumie to technikum i nie ja pierwsza i nie ostatnia ale szkoła bardzo ale to bardzo mi pomaga, nauczyciele widzą ,że chce ,że lubie mój zawód (projektowanie ogrodów ) i starają mi sie pomagać jak tylko mogą.
Tak jak pisałam wcześniej od października będe miała indywidulane nauczanie :) także o nic się nie martwię póki co :)