31 mar 2011, 16:47
:ico_olaboga: ech, no padło wszystko, bo plany inne były, ze bedziemy spłacać po troszeczku a nie wszystko na raz...
z jednej strony spoko, bo bedziemy mieli duuuuze mieszkanie juz teraz dla siebie, na nas przepisane, ale z drugiej strony gdyby on normalnie płacił za nasze mieszkanie to nie musielibysmy sie gonić az tak :ico_olaboga:
no i nie byłoby tych innych długów :ico_olaboga:
a teraz to na szybko pospłacac długi trzeba i raz dwa zamiane mieszkań na papierach robić :ico_sorki:
bo w sumie, my mieszkamy na mieszkaniu Łukasza, a on na naszym
tyle ze my jego rachunki płacimy na bieżąco i jego bardziej nie pogrążamy
a on nas dalej pogrąża nie płacąc niczego... on nie płaci, bawi sie a długi rosną na konto męża i moje :ico_zly:
najgorsze jest to ze on nie płaci kredytu od lipca :ico_szoking: i przychodzą do nas wezwania, lada chwila komornik moze wejsć zabrac nam telewizor, lodówke i te nowsze sprzęty, bo mieszkanie przecież na Łukasza jest i on tu niby mieszka :ico_olaboga:
dlatego chcemy jak najszybciej ten rozdział zamknać, jak zrobimy faktyczną zamianę i te mieszkanie bedzie juz nasze na umowie to bedą nas mogli wszyscy w nos pocałować łacznie z Łukaszem :ico_zly:
oby tylko kaska szybko przyszła, bo ja już wnioski o zamiane dziś zabrałam i wypisałam po części, nawet babki z adm poszły nam na rękę...
a i jak mieszkanie bedzie na nas to bedziemy miec dotacje do czynszu, bo szef Przemkowi wypisze taki niski dochód zeby nam sie zmieściło w progu na osobe :ico_sorki: to sie odbijemy :ico_brawa_01:
już poryczłam sobie to teraz widze wszystko znów w kolorach :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki:
co nas nie zabije to nas wzmocni :ico_oczko: damy rade bo już z nie takich tarapatów wychodzilismy, oboje ręce mamy i zarabiać umiemy :ico_oczko: a Łukasz niech sobie radzi jakoś tyle mu pomogliśmy ale docenić nie potrafi, za OC mi zwraca już od września 460zł i doniesć nie umie :ico_zly:
i chyba mam chętnych ludzi na pieczenie ciast na święta :ico_brawa_01: makowce, serniczki, szarlotki :ico_brawa_01: kaska wpadnie jakaś :ico_sorki: ciocia od Natalii ma rozpowiedzieć babciom na osiedlu ze pieke domowe ciasta i torty...
tyle ze kiedyś brałam 40zł od blachy :ico_noniewiem: a teraz wszytsko drogie :ico_olaboga: 50zł blacha jak nic :ico_olaboga: musze przemyslec zeby za drogo nie wyszło :ico_olaboga: ale w piekarni sernik 20zł za kg
szarlotka za 18zł
a taka blacha to sernik np ze 3kg ma jak nic :ico_olaboga:
musze wagę kupić kuchenną :ico_sorki:
[ Dodano: 2011-03-31, 16:59 ]
doczytałam Was ale zadnej nie odpisałam z tych nerwów wiec nadrabiam :ico_sorki:
elibell, każda z nas ma słabe dni, ja nie raz na Majke ryknełam to aż sie we mnie zagotowało, a potem głupia winiłam sie że dziecko meczę niepotrzebnie, ale nic w zyciu nie jest zawsze tak jak byśmy chciały, nerwy znalazły upust, my wiemy jak bardzo kochamy te nasze szkraby ale niestety wyprowadzają z równowagi czasem...
hormonki szaleją, stresy nas dopadają, tego nie unikniesz, ja juz myślałam ze bede melise piła czy coś, zeby sie uspokoić troche bo tez jak wulkan chodze :ico_olaboga:
bardzo mało tych wizyt macie dziewczyny :ico_szoking: wręcz niedomiar, skromnie nawet jak na opieke w uni europejskiej :ico_noniewiem: to nasz NFZ taki zły sie wydaje ale jednak te wizyty i usg częściej robią :ico_sorki: badania moczu i krwi niemal co wizyte czy dwie, wizyty co 3-4 tygodnie, no ja sie czuje pod kontrolą :ico_sorki: nie wytrzymałabym tak długo jak wy miedzy wizytami, choć na jakiejs stronie o opiece w PL nad cieżarna wyczytałam ze wizyt powinno być minimum 3, po jednej w każdym trymestrze, a jednak raz na miesiac to taka norma :ico_noniewiem: