
Tabogucka a jak karmisz na lezaco tez cie tak boli moja siostra po cesarce to tylko na lezaco karmiła inaczej nie dała radyJa sie zaczynam troche znow martwic/stresowac bo ta metoda ktora polozna pokazal -fakt ze lepsza ale jakos nie umiem sam tak syncia ulozyc od razu i troche to trwa i on sie zlosci i ja sie zaczynam denerwowac ze co ze mnie za matka zeby wlasnego dziecka nakarmic nie umiec itp. ...a jak juz go uloze i dobrze chwyci piers to mi ta reka od trzymania go dretwieje i te szwy na brzuchu sie napinaja/pekaja /i krwawia( bo mi wczoraj polozna ten plastikowy szew zdjela i sama rana jest ale sie rozchcodzi) i troche zaczyna sie w maly koszmarek to karmienie zmieniac :ico_placzek: :ico_placzek: :ico_placzek:
Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość