10 kwie 2011, 19:21
hej hej wieczorowo, moja jak zasnęłą, mąż do pracy poszedł to ja też się położyłam w sypialni, zmieniałam przeglądarkę więc poustawiać zakładki trzeba było itp i właczyłam sobie film "Huśtawka" by nie zasnać mimo, że organizm bardzo chciał, ale że jutro do pracy to bałam się, że w nocy będzie ciężko, później zadzwonił pan, że paczkę już wiezie i za kilka chwil będzie, więc jak paczka dotarła to się wziełam za jej rozpakowywanie, segregację ciuszków, dla malucha, dla Elizy i ciążowych dla mnie, potem oczywiście wiadomo, pozanosić, poprzestawiać, poprzebierać, co na elize dobre teraz co do odłożenia na później, a że miałam jeszcze popakowane w walizce takie letnie to od razu porzadki w jej ciuchach, co do schowania a co do noszenia, jeju ile ona ma sukieneczek na lato to szok, że te z zeszłego roku co nawet były by teraz jeszcze dobre, pochowałam, bo po co ma łazić w tym samym jak ma masę nowych:):):)
Jeszcze nie tknełam ciudzków dla maluszka, nie mam natchnienia póki co, leżą w mojej sypialni;)
Teraz młoda po ogrodzie śmiga bo na spacerze niestety żadnym nie byliśmy a ja już nie mam chęci nawet, marzę o kąpieli bo włosy mam straszne