ja tez wychodze z takiego zalozenia, ale coraz czesciej brakuej mi kontaktu z ludzmi :ico_noniewiem:Chcę jak najwięcej czasu poświęcić dzieciom,

Ja ze wzgledu na moje wyznanie mam duży kontakt z ludźmi więc tego mi nie brak :-D Ale czasami takiej odskoczni od obowiązków faktycznie brakuje. Czasmi mąż zostaje z Filipkiem a ja do koleżanek smigam czy na jakieś zakupy to mi dużo daje.ja tez wychodze z takiego zalozenia, ale coraz czesciej brakuej mi kontaktu z ludzmi
Nam w podobny sposób ktoś włamał się 2 lata temu. Było po północy (z piątku na sobotę, w wakacje) i jakoś się przebudziłam, słyszę ktoś po klatce idzie. Dzwonek, jeden krótki do drzwi, cisza. Pomyślałam, że to pewnie ktoś się pomylił. Ale za chwilę, ktoś zaczął grzebać w zamku i na klamkę, włazi, nasłuchuje i do dużego pokoju się pcha z latarką. Jak się rozdarłam to chyba 3/4 miasta słyszało (poza sąsiadami oczywiście), D wyskoczył z łóżka i z wrzaskiem na faceta. Uciekł, nie widzieliśmy jego twarzy bo ciemno i miał kaptur. Zgłosiliśmy na policję, przyjechali i stwierdzili, że albo sąsiad się pomylił (tylko kto do własnego domu z latarką wchodzi) albo nie zamknęliśmy drzwi (tylko my oboje zawsze sprawdzamy przed snem czy zamknięte) bo zamka gerdy to nie można sforsować. Rano D pojechał kupić nowe zamki. Po wymontowaniu okazało się, że w tym gerdy ktoś majstrował. W 2 tyg. później w gazecie była informacja, że w mojej okolicy było kilka włamów właśnie w ten sposób. Dopiero wtedy zaczęliśmy kojarzyć fakty, że mieszkanie było obserwowane i sprawdzali kiedy w domu jesteśmy.Wyobraźcie sobie, że dzisiaj w nocy ktoś próbował włamać się do mieszkania mojej mamy :ico_szoking: na szczęście uszkodzili tylko zamek i nie weszli do środka :ico_szoking:



a czy Ty przed ciaza bralas jakies leki usmierzajace bol? bo jak moja mama ma mogrene, to caly dzien z glowy z potwornym bolem i malo co jej pomaga :ico_noniewiem:Takiego w 100% skutecznego by nie było nawrotów to chyba nie (z tego co ja wiem) :ico_placzek: ale mam nadzieję, że niedługo ktoś coś wynajdzie :ico_sorki:
:-D :-D :ico_oczko: :ico_oczko:milia już sobie zaplanowałaś poród na przyszły tydzień
My nie spaliśmy do świtu, a przez kolejne kilka miesięcy bałam się zostać nawet w dzień sama. Ja byłam w tak wielkim szoku, że darłam się tylko ile sił w płucach aaaaaa.......i pokazałam ręka D faceta. A niektórzy mówią, że w bloku jeszcze na 3 piętrze bezpieczniej niż w domu.Chyba bym zawału dostała :ico_sorki: no ale w takich sytuacjach to chyba człowiek działa automatycznie i instynktownie.
Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość