no dobra :-D ale do Świąt masz się wyrobić :-D
No to Aniu pierz i na porodówkę.
Jak mnie ta Reni rozśmieszyła już widzę jak położne stosują się punkt po punkcie do scenariusza napisanego przez rodzącą. Zapomniała tym razem dodać, że rodziła w prywatnej klinice i płaciła za poród 12 tys.
A zapomniałam Wam napisać, że nie będę rodzić w tej prywatnej klinice co ma kontrakty z NFZ na porody. Okazało się, że i owszem mają umowę ale na 2 porody w miesiącu! Później przyjmują ale jeśli NFZ nie uzna im dodatkowego porodu to wysyłają rachunek do domu. Moja gin jak to usłyszała to myślałam, że wyjdzie z siebie ze złości. Dziękuję bardzo wolę rodzić w normalnym szpitalu i nie martwic się rachunkiem.