


To witam w klubie- za nic w świecie nie oduczysz Matiego od butelki. Z nakładkami było trochę lepiej ale nadal nie ta sama prędkość co z butli. Wnerwia się, płacz aż się zanosi.Nie bardzo z ta potrzebą ssania, bo na cyca się wścieka tak jakby było mało mleka, ze smokiem próbowałam nic z tego. Podejrzewam, że trochę do butli się przyzwyczaiła i wkurza się, ze jej tak szybko nie leci

ooo wiedze, ze kolki sie pojawily u Was :ico_olaboga:My na kolki przykładamy kaszę gryczana nagrzaną w mikrofali i owiniętą w pieluszkę-jak ręką odjął wszystko przechodzi.
w sumie to ja to wiem, ale jakos tak mnie naszlo, jakis babu blues czy co :ico_noniewiem:Emilia dasz radę, początkowo może będzie trudniej ale jak ustawisz i zorganizujesz sobie plan dnia to się jeszcze będziesz zastanawiać co wcześniej z czasem robiłaś :ico_oczko: Sił też starczy. Głowa do góry.
To zwykła kasza gryczana wyjęta z woreczka. Równie dobrze może być sól kuchenna lub pestki wiśni (no ale teraz to o nie trudno). Chodzi o to by trzymało ciepło jak najdłużej.a co to za kasza? jakas specjalna? czy taka zwykla w woreczkach? :ico_wstydzioch:
Ja to nazywam czyszczeniem kanałów łzowych :ico_oczko: każdy chyba ma taką chwilęjakis babu blues czy co :ico_noniewiem:

mam nadzieje, ze nam sie nie przyda, ale dzieki :ico_oczko:To zwykła kasza gryczana wyjęta z woreczka. Równie dobrze może być sól kuchenna lub pestki wiśni (no ale teraz to o nie trudno). Chodzi o to by trzymało ciepło jak najdłużej.
oby nie za czesto :ico_oczko: ja mam sklonnosci do takiego czyszczenia :ico_oczko:każdy chyba ma taką chwilę

Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Semrush [Bot] i 1 gość