20 maja 2011, 10:14
ja też nie palę już 9 lat,ale u mnie to jeszcze nie był taki silny nałóg,no bo popalało sie w szkole podczas przerw,potem poszłam do pracy i za swoje zarobione pieniądze mogłam zakupic papierosy wiec wtedy paliłam paczkę dziennie,pewnego czasu mój wtedy przyszły mąż zachorował na płuca czy oskrzela i odrzuciło go od palenia,wiec rzucił,przy okazji goniąc mnie o palenie,ale ja jeszcze podpalałam,potem znalezliśmy mieszkanie dla siebie i stwierdziałam że nowe mieszkanko,wszystko nowe,nowe życie,to i nie będe tego opalac,tak też rzuciałam,z czego sie bardzo cieszę,bo i mniej choruje,w domku nie śmierdzi,no i kasy ile w kieszenie zostaje
za was też wszystkie trzymam kciuki :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_brawa_01: