nina a z tym slubem to wogole nie wiem o co chodzi..to co oni tak z dnia na dzien podjeli decyzje o slubie, ze akurat na sierpien, czy termin juz dawno zaplanowany tylko akurat tak sie zazebil z twoja ? w takiej sytuacji bratu nie wypada nie isc, moze chociaz na same zaslubiny, no chyba ze ma byc swiadkiem no to na weselu tez by musial byc.. glupia sytuacja
na szczęście mój mąż nie jest świadkiem! A jeśli chodzi o datę to oni chyba lubią robić wszystko spontanicznie. Ja rozumiem pół roku wcześniej, ale u nich to z dnia na dzień wyszło. Jeszcze do niedawna miało być w czerwcu, potem początek lipca. A teraz jednak stwierdzili, że będzie połowa sierpnia. I tak czuję, że jakby na złość troszkę, bo to tacy egoiści, tylko o sobie myślą. Zresztą ten brat mojego męża jest starszy od niego i od początku go to wnerwiało że mój mąż znalazł sobie już żonę, a on nie, a teraz w dodatku jeszcze pierwszy ze wszystkich będzie miał dziecko, dlatego robią na złość... no ale cóż... nie naprawię całego świata, jak zrobią tak będzie, a ja najwyżej nigdzie nie pójdę, trudno
jak bardzo będą ci dokuczać to zawsze możesz powiedzieć: że chyba nie chcą żebyś to ty została główną atrakcją wieczoru, bo zawsze możesz zacząć rodzić
hehe świetny tekst :ico_brawa_01: na pewno go wykorzystam
[ Dodano: 09-06-2011, 14:43 ]
zresztą poczekamy zobaczymy jak będzie z tą datą. Bo w następnym tygodniu dopiero mają zamiar ją rezerwować, także może wcale już taki czas będzie zarezerwowany, bo to jednak wakacje i wszyscy na wakacje się rzucają jeśli chodzi o śluby. Na razie nie będę nie potrzebnie się wkurzać, bo tylko mnie brzuch z tego wszystkie rozbolał... a mały też nie spokojny i się wierci