09 cze 2011, 17:20
Agnieś81 no to podziwiam,bo ja bym nie puściła męża na tyle urlopu samego :ico_wstydzioch:
tym bardziej,że w domu nie mam co liczyć na jego pomoc :ico_noniewiem: jedyne w czym pomaga to wieczorem jak jest w domu to zajmie się małą żebym mogła się wykąpać i tyle...
pracuje normalnie i dorabia,ale z dorabianiem już przegina,bo jak ma wolne to tylko niedzielę i wtedy najlepiej by leżał do góry brzuchem,a jak proszę "nie rób nic w sobotę i odpocznij" to słyszę ciągle "że musi zarabiać" :ico_zly: jakby go faktycznie jedna sobota zbawiła :ico_puknij: przez takie zachowanie ja bym go nigdy nigdzie nie puściła,tym bardziej,że nawet ja nie mam kiedy odpocząć,nie raz komp włączony cały dzień a czasu usiąść nie ma...i czasem jego tekst,że on przecież pracuje to jest zmęczony,a ja to co leżę przy 2 dzieci i nic nie robię? :ico_zly: już się o to pożarliśmy nie raz,bo jak był z Hanią w domu jak ja rodziłam to już na głowę dostawał a to raptem 3 dni,a jak ja ciągle z nią jestem to mam chodzić wypoczęta i w domu ma być porządek,obiad zrobiony...jeszcze jak ze szpitala wracałam to pytam czy w domu czysto bo nie będę sprzątać,a on jeszcze że TAK bo przecież prawie w domu nie siedzieli tylko zawsze u kogoś...a ja wchodzę do domu i takie oczy :ico_szoking: jak zostawiłam 3 talerze w zlewie tak zostały i jeszcze gary dołożone,w pokoju zabawki porozwalane,na stole resztki śniadania :ico_zly: i jeszcze mi zonajmił,że jego siostra ma nas odwiedzić! i nawet nie usiadłąm tylko zaczęłam sprzątać,bo gości zaprosi na syf w domu gdzie nawet miejsca czystego nie było i wtedy taki opier.... dostał że mu sie odechciało wszystkiego :ico_zly:
[ Dodano: 09-06-2011, 17:22 ]
w zeszłym roku pojechał sobie ryby łowić na 2 dni z kolegami nad morze,a w zamian mieliśmy pojechać wtedy latem do Iki202 i jak widać rok czasu jedziemy i dojechać nie możemy :ico_zly: :ico_zly:
teraz też coś wspomniał że chce na ryby jechać to ja mu szybko to ukrócę i nigdzie się nie ruszy :ico_nienie:
[ Dodano: 09-06-2011, 17:23 ]
sorki,2 lata temu :ico_sorki:
więc skoro ja nigdzie się nie ruszę to on też nie :ico_nienie: