Ojej ale fajnie :ico_brawa_01: Ja to tylko widze ze mi sie brzuch rusza, czasami tak mocno skacze ale nie wiem jaka to czesc ciala :ico_noniewiem:bo sie cieszyl jak dziecko i dzisiaj wszystkim opowiadal, jak to kalinka mnie kopnela i cala stopke widzial :ico_haha_01:
Ja juz chce byc po i juz nie miec tej cholernej zgagi!!! Jezu, jak ja moglam kiedys myslec ze to co mialam to zgaga?? Teraz to mi dopiero dalo to popalic.. Przedwczoraj zjadlam dwie kanapki z nutella to myslalam, ze sie poplacze, nigdy wiecej w ciazy nutelli!!! :ico_nienie:ja leze - mam zgage ...
Nina biedna, wspolczuje :( Ja nienawidze kotow ktore mi sie placza po ogrodku, no wiecie kurcze sasiedzi sobie trzymaja z 4 kocury i wypuszczaja je i mi kurde do ogrodka kupe robia, no po prostu brak slow!! Jak juz chca je miec to niech naucza zalatwiac sie w domu!! No ale zastrzelic bym nie zastrzelila ani nie skrzywdzila bo to przeciez nie kota wina tylko tych debili :/
I jak tam in.your mouths ? Znasz tego psa??? Czy tak na ulicy Cie jakis ugryzl?? Mam nadzieje, ze malutki sie nie zestresowal przez to!in.your.mouths, - np co ty?? pies cie pogryzł- jakiś zaznany??? wiesz bo jak nie - to wyduś od właściciela czy szczepiony i wogóle ....
Kurcze moj maz to ma taki katar juz kilka lat :ico_zly: Kiedys mu wyszlo na rentgenie ze mial nos zlamany czy cos takiego (mimo ze sam o tym nie wiedzial..) i dlatego ciagle ma katar i ciagle chrapie.. Jezu czasami jak mu sie wlaczy to jest koszmar :ico_olaboga: Ale smaruje mu VIC pod nosem i sztyft ma i tabletki na katar bierze i nic.. Caly czas to samo :/ Mysle, ze moze tez jakas alergia, ale kurcze na co, zwierzat nie mamy wiec hmm.. Moze kurz? Ale nie kicha ani nic tylko ten przeklety katar ma!... katar 5 tydzień ??
Wspolczuje Wam dziewczyny tych wymiotow i biegunek, ja nic takiego nie mam za to mam cos innego.. To znaczy 'dopiero' trzy razy mialam w czasie ciazy ale to bylo straszne.. Raz sama siedzialam i nie wiedzialam co sie dzieje. Wiec tak - siedzialam przed komputerem i tak lekko mi niedobrze bylo i nagle, doslownie w ciagu kilku sekund tak mi sie zaczelo krecic w glowie i taki zimny pot mnie przechodzil, cala sie spocilam w ciagu kilku sekund, nogi i rece jak z waty, ledwo co sie dowloklam do lozka i polozylam i zasnelam bo nie moglam sie ruszyc ani nic :ico_olaboga: I jak sie obudzilam to juz bylo ok.. To bylo jakos 2-3 miesiace temu.. I teraz ostatnio, to znaczy w ciagu ostatnich chyba 3 tygodni mialam tak jeszcze dwa razy, ostatni wczoraj.. Ale juz moj M byl w domu i caly panikowal, po pogotowie chcial dzwonic ale polozylam sie znow, dal mi chlodny oklad na czolo i zasnelam i jak wstalam to bylo juz wszystko w porzadku.. Tylko sie martwie troche, bo wczesniej nigdy tak nie mialam a to naprawde takie 'mocne' jest, ze ruszac sie nie moge i ten zimny pot, jakbym zemdlec zaraz miala.. No i w domu to jeszcze ale jakby mnie cos takiego gdzies na miescie zlapalo to nie wiem co bym zrobila :ico_olaboga: :ico_olaboga:
M dzwonil wlasnie z pracy, ze go brzuch cos boli, moze sie zwolni dzisiaj wczesniej hmm.. Milo by bylo ;) Takze chyba musze troszke mieszkanko ogarnac juz, a nie zostawiac na ostatnia chwile tuz przed jego przyjsciem ;)
Milego dzionka kobietki :)




