Witam,
my wczoraj mieliśmy dzień leniucha. Po obiedzie cała trójka ucieła sobie długą drzemkę. D pojechał po 16 i po drodze powiózł mnie z mamą i Mateuszem do babci. Jak wróciliśmy wieczorem to zaraz po wejściu do domu spadł deszcz a właściwie grad.
Murchinson szkoda, że mąż wyjeżdża, ale przynajmniej nie będziesz sama. Mati aż tak głośno gada? :ico_haha_01: jak byłam młodsza, to też gadałam przez sen, nadal mi się czasami zdarza :ico_haha_01: to podobno objaw lunatykowania.
Moja siostra też tak gadała w nocy. Mateusz gada dość głośno czasami mam wrażenie, że zdaje relację z całego dnia :ico_oczko: :-D
Też uważam, że kolki z dietą to mają niewiele wspólnego bo nawet jeśli dziecko boli brzuch t bo mama coś zjadła to nie kolka tylko ból brzucha i przechodzi bardzo szybko (w porównaniu z kolkami). Biedny Krzyś. Markotka z kolkami to jest tak że u jednego dziecka pojawiają się w 8 dobie u drugiego w drugim miesiącu i nie ma na to reguły.Poprostu niedojrzały układ pokarmowy daje o sobie znać-u jednego wcześnie u drugiego później.Są dzieci któe potrafią ja mieć do 6 miesiąca choć najczęściej kończą się one 3. Mam nadzieję, że Krzysiowi szybko przejdą. U nas sprawdził się debridat.
Mateusz też odwraca się na plecy ale jak kładę go by ćwiczył głowę, a Krzyś to silny chłopczyk :ico_brawa_01:
od jutra calkiem zrezygnuje z bialka krowiego, bo wlasnie zauwazylam, ze moja margaryna do smarowania pieczywa zawiera maslanke :ico_olaboga:
No to tak jak w ramie, też byłam w szoku jak to obaczyłam.
Kupami się nie przejmuj jeśli nie są zielone, mocno śmierdzące (inaczej niż do tej pory) i nie są luźniejsze. Zielona (lekko) kupa może być tylko przy karmieniu butelką lub gdyby Tosia zjadła coś, np.: groszek ale w Waszym przypadku oba warianty odpadają.
Koroneczka Mateusz płakał jak bolał go brzuszek. Teraz dzięki Bogu :ico_sorki: nic go nie boli (właśnie leży na łóżku i gada i śmieje się do siebie). Co do mieszanki to miała zapobiegać ulewaniu, które było po pepti (wcześniej nie ulewał po innych mlekach) i pomaga średnio na jeża. Raz uleje raz nie. Ogólnie jest lepiej.
Tu buzię mu myję w przegotowanej mineralnej (kranów ma za dużo kredy i nawet ja mam problemy) albo w roztworze soli fizjologicznej jak zostanie po przemywaniu oczu. Wszystkie krostki zniknęły.
Miłego dnia dziewczyny, postaram się wejść wieczorem.Pa. Zmykamy do siostrzeńca.