zabijcie mnie ale teścika nie robiłam...odwlekam szukam wymowek...mam niezłego pietra... :ico_noniewiem: ale poki co ciążowo sie nie czuję...ale jutro już sie zmusze do kupienia i zrobie go wreszcie...bo prędzej czy później bede musiała poznac prawde.
Mąż wczoraj mnie zaskoczył i zadzwonił do kierownika z poprzedniej pracy...od jutra tam wraca na "starych" zasadach...powiem szczerze ze kamień spadł mi z serca...bo jednak tam zarabiał o 1000 zl wiecej...i już odczuliśmy te pustki w portfelu... :ico_zly: . Widziałam ze coś go gryzie od jakiegoś czasu...martwił sie o nasza przyszłość...dużo ostatnio o tym rozmawialiśmy ale wprost mi tego nie powiedział...
a moj szef...był zaskoczony i nawet spytał ile by chciał zarabiać...ale mina mu zrzędła gdy dowiedział sie ile zarabiał w poprzedniej firmie...
ech...ciesze sie...
w weekend byliśmy na 2-gich urodzinkach bratanicy męża...
dz
iś tez parzyło...ze znow spaliłam plecy :ico_noniewiem: ta praca czasem mnie przerasta.. :ico_zly: