hahah, chodzi Ci o to, że dzisiaj pierwszy raz od dłuższego czasu idziemy łeb w łeb z data?
zirafka, - hyhyhyh - no jak nie ma przeciwskazań do sexu - to działaj
o u mnie tez brak, z tym, ze ja nie tęsknię ... gorzej z moją połówką, ktora chodzi wburzona i podminowana :ico_oczko: a tu jeszcze długo nic nie będzie... oj biedny ten mój chłop, ale nawet zmusic się nie mogę :-Dja sexu brak .... ech... maz juz nieeee ...bo krzywde zrobi ... albo co ... a ja .. no moze

:ico_haha_01: :ico_haha_01: :ico_haha_01: no widzisz, ja do sexowania sie teraz to jak wół do karety!! Nawet tekstów nie zauważam. :-D Ostatnio mówie do M. że może bysmy przez to troche przyspieszyli termin (chociaż ochoty nie mam ani trochę!! :ico_zly: ) to monsz spojrzał na mnie jak na wyrodną matkę :ico_haha_01: że iby krzywde byśmy dzieckowi zrobili :ico_sorki: :ico_sorki:kochana chodziło mi o teks pod suwaczkiem o tym sexie hihi
tak ja się depiluję i do porodu i tak normalnie bo nie znoszę krzaków. Ale gdyby coś się zaczęło dziać naglę to nie wiem czy bym nie spanikowała i nie zapomniała o tym heh. Ale moja koleżanka w ciąży, która rodzi na koniec sierpnia, to już mówi, że nie goli ani nóg ani bikini, bo nie sięga, więc od czasu do czasu męża prosi :PA mam pytanko czy depilujecie się do porodu? Mam na mysli tego naturalnego, bo do cc to chyba nawet obowiązkowe, nie?
to tak jak u mnie. No niby tam raz na dwa-trzy dni coś się dzieje, ale co to jest przy tym jak wcześniej potrafiliśmy nawet dwa razy dziennie. Nie wiem, mi tam by się chciało, ale mąż wstaje przed 5 rano do pracy, po 21 lub 22 kładzie się spać i jakoś mu się nie chce, a ja go zmuszać nie będę :(ja sexu brak .... ech... maz juz nieeee ...bo krzywde zrobi ... albo co ... a ja .. no moze ...
kurcze, chyba tez bym chciała miec taką ochote na seksowanie no! To znaczy ja mam ale taka psychiczną tylko, fizycznie kłade się i myśle sobie spać, spać spać.... :-DGosia A napisał/a:
ja sexu brak .... ech... maz juz nieeee ...bo krzywde zrobi ... albo co ... a ja .. no moze ...
to tak jak u mnie. No niby tam raz na dwa-trzy dni coś się dzieje, ale co to jest przy tym jak wcześniej potrafiliśmy nawet dwa razy dziennie. Nie wiem, mi tam by się chciało, ale mąż wstaje przed 5 rano do pracy, po 21 lub 22 kładzie się spać i jakoś mu się nie chce, a ja go zmuszać nie będę :(
ja wczoraj walczyłam z lusterkiem, bo jakoś tez tak dziwnie bym sie czuła taka zarośnieta :ico_noniewiem:Ale moja koleżanka w ciąży, która rodzi na koniec sierpnia, to już mówi, że nie goli ani nóg ani bikini, bo nie sięga, więc od czasu do czasu męża prosi :P
Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Ahrefs [Bot] i 1 gość