22 lip 2011, 19:41
Moje koty jedzą karmę raczej dobrej jakości, a to dlatego, że innej jeść nie chcą :ico_noniewiem: Jadzia teraz i tak dobrze je, bo wcześniej to kupowałam jej 300g karmy i to miała na miesiąc :ico_szoking: Jadzia je teraz 1,5kg aratona dla sterylizowanych co kosztuje 18,90zł na miesiąc, Rysiu zjada 3kg miesięcznie puriny dla sterylizowanych po 17,9zł za 1,5kg i do tego dostają wieczorem na pół puszkę lub saszetkę mokrej karmy (80-90g).
mal no nie sądziłam, że z Rysiem to będzie aż tak prosta sprawa :-D
Co do Jadzi, to pani psycholog określiła ją "neurotycznym bachorkiem" :-D bardzo trafne określenie, bo jest kotką wrażliwą, ale też musi być wszystko pod jej dyktando. Wg pani psycholog Jadzia nie nasikała do fotelika i do wózka złośliwie, a dlatego, że czuła tam zapach moczu Krzysia. Jak Krzysiu siedzi w foteliku, to wiadomo, że ma pieluchę, ale i tak jakiś tam zapach moczu zostaje, dla nas niewyczuwalny, ale dla kota już tak. No i Jadzia uznała, że skoro jest tam nasikane, to ona też nasika i zostawi swój zapach-zaznaczy teren. Mamy kłaść na te rzeczy folię albo tekturkę na której będzie przyklejona taśma dwustronna, co zniechęci Jadzię do wchodzenia. Oprócz tego mam potrzeć Krzysia skarpetkami policzki Jadzi-wymieszać zapachy i włożyć je do wózka-teren będzie zaznaczony i będą tam feromony Jadzi-są na policzkach kotach.
Jeszcze jedna rzecz, żeby Jadzia nie chodziła za mną cały dzień z zabawką w pysku i nie stękała, że chce się bawić, mamy wybrać porę dnia kiedy mamy trochę czasu, kupić laser i ją zmęczyć, po zabawie dać smakołyk, po którym Jadzia będzie się wylizywać a następnie odpocznie. Ma to być codziennie ta sama pora i po zabawie ma być smakołyk-zdobycz, wtedy kicia zakoduje sobie, że jest polowanie, zdobycz upolowana i pożarta :-D Spróbujemy, zobaczymy czy podziała.