karina22, tak czytam o twoim praniu i przypomniało mi się, że moje jest w bębnie od dłuższego czasu zapomniałam o nim
no ładnie i moje się kisi od rana w bębnie, skleroza nie boli na szczęście czasem tylko nogi ucierpią na tym:):):)
ach, zapomniałam się pochwalić, że dziś nawet Wiki nie poprosiła raz o smoka także to chyba już koniec
superowe wieści, zuch dziewczyna, teraz już z górki będzie:):):):)
Ja dziś stawiam za 33 tc
:ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: ale ten czas ucieka serio, jak patrzę na nasze mijające tygodnie, a niebawem zdjęcia maluszków będziemy podziwiać i swoje przezycia z porodówek opisywać, oczywiscie o ile czas nam na to pozwoli, bo wiadome, że przy maluszku czasu wiele a jeszcze większość już ma maluszki w domkach. I to chyba mnie najbardziej przeraża, serio jak ja sie zorganizuję czasowo, Eliza potrzebuje dużo uwagi ostatnimi czasy a niebawem mi jej zabraknie dla niej, do tego już się boję mężą pod dachem przez cały miesiac - bo my chyba nie możemy za długo ze soba być bo od razu spięcia są - wczoraj mnie tak zdenerwował, że myślałam, ze ubiję, fakt że ja nerwowa ostatnio z niewyspania ale... oczywiscie muszę mieć swoje ale:)