Doberek Kobietki:)
Pospałam do 10, mąż pozwolił, wstał z Elizą, nawet nie prosiłam, on nie pytał, wstał i poszedł z nią na dół:)
Stawiam od razu kolejnego za 8okienko, oj coraz bliżej jestem.
:ico_brawa_01: o tak, coraz bliżej jak dalej jest każdej:)
dostałam własnie wyniki badań
uuu to nie fajnie, że wszystko tak nisko, a od czego to tak możesz mieć, daj znaka po wizycie u gina, co on na to i co ci przepisał, ale tak bywa, maluszki zabierają z nas to co najlepsze i najważniejsze.
A u mnie jeszcze trzy tygodnie
wow 3 tygodnie jeszcze, ale zleci co??? czy dłuży Ci się jak to bywa przy końcówce?
I zazdroszczę, że Zu macie gdzie zawiesć na troszkę, bo i ona odpocznie od was i wy od niej hehhe.
A u nas parówa dzień kolejny, mimo deszczu całą noc jest ukrop. Jedno pranie maż wstawił, trzeba teraz wywiesić i drugie sie już chechła a sterta prasowania mnie dziś czeka, ale chyba nie wiem kiedy bo przy tym gorącu nie wyobrażam sobie sterczeć jeszcze nad żelazkiem.
Na 1;30 idziemy na zabawy z Elizką a po południu może na park wodny w zależności jak pośpi. No i obiad musze jakiś zmajstrować a kompletnie brak mi pomysłu dziś