aniawlkp, nie moze byc przeciez az tak zle :ico_pocieszyciel: przeciez ja mam trojke i daje rade zrobic wszystko w domu, codziennie jest sprzatniete, ugotowane, wyprane i na forum tez mam czas...
A z mezem moze na spokojnie porozmawiaj... P. tez wychodzi codziennie przed 8 do pracy, zawozi mi dziewczynki do przedszkola... Do 12 ja je musze odebrac, wiec juz o 11 wyruszam autobusem, bo inaczej nie mam polaczenia. Pozniej robie zakupy, sprzatam, gotuje... Czesto mam mala przy sobie w kuchni, jak nie spi i sobie gadamy, a ja robie swoje.. P. wraca ostatnio o 18-19 z pracy, a w soboty pracuje do 15.00 i tak tydzien w tydzien.. Ostatnio to i w niedziele u znajomego pracowal, zeby dorobic..
Na spacer to mamy jedynie czas poznym wieczorem w sobote i niedziele i wychodzimy wszyscy razem ok 17-18.
Wszystko da sie jakos pogodzic kochana... male tez mi nie raz budza Marceline, to fakt... tez czasem mam juz dosc i mowie, ze nigdy wiecej wiecej dzieci.. Ale tych chwil jest malo... Tez nigdzie nie wychodze, a jak juz to mam ogonek za soba... I moze mi nie uwierzysz, ale nie czuje sie tym zmeczona... P. po pracy tez jest zmeczony, ale wykapie dziewczynki, pobawi sie z Marcelina, ostatnio ja usypia. Dasz rade spokojnie, tylko glowa do gory.. :ico_buziaczki_big:
[ Dodano: 27-08-2011, 09:40 ]
Ja też mam dwójeczkę, ale moja córa to duża pannica, i czasem to i nawet mam z niej pomoc
u nas to od kiedy Marcelina zaczyna sie robic coraz bardziej kumata to i dziewczynki wiecej do niej zagladaja, robia smieszne miny i ona sie smieje :ico_oczko:
tylko ciekawe jak to bedzie jak obie do szkoly pojda, ale wtedy to Marcelina do przedszkola i pewnie jakos to bedzie...
A Twoja Oliwia juz do szkoly idzie, nie??