Już powoli nie wytrzymuje, nie mogę słuchać jej krzyku, wtedy się złoszczę i też podnoszę głos, a ona to odczuwa i dalej płacze, ale nie mam siły, ani fizycznie ani psychicznie nie wyrabiam
ona wstaje raz w nocy :ico_szoking: nie pamietam ale Zuzka tez tak wstawała, zreszta do dzis wstaje bo jej sie pic chce :ico_noniewiem:
U nas było tak, ze pewnie się nie najadała bo zasypiała na flaszcze i jak juz zasnela to nie ciagnela wcale i ile jej sie udało wypic to jej - skutkiem było budzenie się :ico_noniewiem:
Szczerze to rece mi opadły - nie wiem jak mozna "podnosic głos" na 10 miesieczne dziecko ktore obudziło się w nocy bo jest głodne :ico_noniewiem: Tu problem lezy zdecydowanie po twojej stronie - i nie mam na mysli nic złego - jestes sfrustrowana, zmeczona - macierzynstwo to nie tylko słodki usmiechajacy sie bobasek
Chciałąbys zeby wstawała o 7 - szła spac o 20
tak czasami sie nie da po prostu