tabogucka, nic się nie martw Szymuś szybko nadgoni,a poza tym tak jak pisze
Fintifluszka, chłopaczki podobno troszkę później wszystko robią :ico_oczko:
Nie przejmuj się teraz wagą, jak skończymy karmić to będziemy się ostro odchudzać :ico_oczko: Ja właśnie zjadłam pączka i popijam herbatką :ico_wstydzioch: nie mogłam się oprzeć :ico_wstydzioch:
Fintifluszka, to nieciekawie z tą drukarką. Może faktycznie gdzieś się styki zabrudziły :ico_noniewiem:
O właśnie, Martynka też z siostrzyczką najbardziej lubi się bawić i nawet jej wystarczy,że Karolka siedzi obok i niej,a ta się jej przygląda i cała jest prze szczęśliwa :ico_haha_01: :ico_haha_01:
A co do tego mocniejszego ciumkania cyca to faktycznie ostatnio zauważyłam,że mocniej ciągnie i boli czasami. Albo jak chce się gdzieś popatrzyć i nie puści cyca to aż mnie ciarki przechodzą :ico_oczko: albo tak jak pisze
Fintifluszka, jak zassie gdzieś z boku to włos się na głowie zjeży :ico_chory:
u nas podobnie. będziesz gotować, czy podasz słoiczki????
No właśnie nie wiem. Mamy takie fajne urządzonko, w którym można robić jedzonko i dostaliśmy książkę z przepisami dla dzieci i jeśli by Martynce posmakowało to byśmy jej robili i jadła by na zmianę ze słoiczkami,żeby je tez lubiła i znała smaki jak by trzeba było gdzieś w trasie podać.
Ale te pierwsze dania chyba słoiczkowe podamy, zobaczę jeszcze :ico_noniewiem:
dziś wychodziła z domu z płączem, ale wróciła zadowolona :ico_sorki:
hehe to moja szła zadowolona i wróciła z płaczem :ico_oczko: już była zmęczona, spać jej się chciało bardzo i zaczęła płakać,że chce do rodziców, więc pani do mnie zadzwoniła,żeby się Karolcia nie męczyła i ją zabrałam. Ale niestety w domu nie pospała,bo musiałyśmy wyjść na rehabilitację i dopiero godzinę temu usnęła :ico_noniewiem:
Mam nadzieję,że jutro będzie miała więcej siły do zabawy i wytrzyma dłużej :-)
Musi się przestawić na wcześniejsze chodzenie spać ale jakoś ciężko jej to idzie :ico_noniewiem:
My jeszcze wozimy się w gondoli. raz założyłam spacerówkę, to mały płakał, bo mnie nie widział :ico_noniewiem:
Wszyscy zaglądają do wózka i się uśmiechają jak widzą Martynkę na brzuszku :ico_haha_01:
My też w gondoli jeździmy i myślę,że pojedziemy dopóki mała będzie w niej bezpieczna,bo już powoli próbuje się wychylić jak jedzie na brzuszku i rączkę wystawia, no chyba,że szybciej z niej wyrośnie. Spacerówkę w zeszłym tygodniu wyjęłam i bardzo jej się nie podobało. Zaczęła płakać, chciała się na brzuszek przekręcić i ogólnie nie zadowolona, więc jeszcze schowałam :ico_oczko:
A poza tym przez to napięcie ona nie lubi być w pozycji półleżącej (nawet leżaczek musiałam schować), najwygodniej jej na płaskim i rehabilitantka też poradziła,żeby jak najdłużej odwlekać ze schowaniem gondoli.