no własnie to samo mi mówiła poozna która założyła szkołę rodzenia i jak dziecku się nie ulewa i nie odbija to znaczy, ze matka ma dobry pokarm hm....
ale co ma pokarm matki do łykania powietrza przez dziecko podczas jedzenia? Ja w nocy małego odbijam, raz mu się odbije raz nie, ale wolę nie ryzykować. bałabym się odłożyć go do kołyski i iść spać, bo zastanawiałabym się ciągle czy przypadkiem się nie zakrztusi zwróconym pokarmem. A dla świętego spokoju wolę to zrobić. Zresztą jemu to nie przeszkadza, bo w nocy mi się nie rozbudza, tylko je przez sen, więc i odbicie jest przez sen.
U nas już się unormowała wszystko patrzę, super bo można coś sobie zaplanować. Nocki też są niczego sobie. Mały wstaje zawsze o 1 lub o 2, je przez sen i dalej śpi, potem budzi się koło 6 i już mu się spać nie chce ... więc i ja muszę wstawać. W dzień praktycznie wcale nie śpi. Ma tylko krótkie drzemki 20minutowe i jedną 2-3godzinną. No ale muszę go pochwalić, bo nawet jak nie śpi, to nie domaga się mojej ciągłej obecności. Potrafi nawet 30-40minutek posiedzieć w bujaczku i nie płakać. Dopiero po tym czasie jak już mu się ziewa to wiem, że zaraz będzie marudny i trzeba już przy nim posiedzieć, bo wtedy mu daje smoka i muszę pilnować, żeby nie wypadł, bo jak wypadnie to jest taki nerw, że szok :ico_oczko:.
A teraz oddałam małego na spacerek dla męża brata żony i w ciągu dwóch godzinek zrobiłam kilka obiadów na kilka następnych dni, bo nie wiadomo kiedy znowu będę miała chwilkę wolności. Ale już za nim tęsknie i już nie mogę się doczekać kiedy wróci :ico_sorki: