Dobrusia, my jezdzimy do Wisły,albo Szyrku
ale mój mąż w tamtym roku obczaił fajne stoki na Słowacji
i teraz raczej tam bedziemy jezdzic bo wg naszych gór to niebo a ziemia
ja teżżżżżżżżżżżżżja zimy nienawidzę,
my też jemy już mięsko. a dajesz już coś do gryzienia????Ja dawałam mięso zaraz jak skończył 5 miesiąc. trzeba tylko dawać mało, gdzieś czytałam, że 10g na dzień, a w tych słoiczkach po 5 mc akurat chyba tak wychodzi :-)
o fajne wakacje Wam się szykują :ico_haha_02:My planujemy Włochy
mój to pewnie po roku spróbuje danonka :ico_noniewiem:A wczoraj Witek już wcinał danonka waniliowego :-)










moze nie na narty...ale tez mam nadzieje ze uzbieramy na jakies wakacje w cieplym kraju w przyszlym roku :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:zazdroszczę takich wycieczek. Może i ja kiedyś na taką się wybiorę
a spróbuj napisać coś na kartce odręcznie :-)kurcze dziewczyny zaczyna mnie przerazac jedna rzecz starsznie mi sie przestawiaja literki jak pisze...zaczelo sie od ciazy i myslalam ze przejdzie a tu widze ze coraz gorzej....niby taka dysgarfiaczy dyslekcja??????????

Wróć do „Pierwsze kroczki, czyli roczek za mną!”
Użytkownicy przeglądający to forum: Baidu [Spider] i 1 gość